Są gry, które niezauważenie przechodzą obok. Skromne, podobnie jak ich budżet, nie wywołują masowego szumu, choć zajmują honorowe miejsce w jednej z wyjątkowych nisz. Często takie gry przypominają całe góry lodowe – ich fabuła prowadzi nas coraz głębiej i głębiej, aż na sam dół, gdzie w mroku tajemnic ukrywa się prawda. The Forest jest właśnie taką grą.
Stworzona jeszcze w 2014 roku przez niewielkie kanadyjskie studio składające się z zaledwie kilku osób, zdołała zająć szczególne miejsce w sercach wielu graczy. Na pierwszy rzut oka wygląda jak lekki indie-survival z elementami horroru, w którym trzeba przetrwać na bezludnej wyspie. Kiedy jednak w tym wirtualnym świecie minie tydzień, zaczynasz rozumieć, że trafiłeś do miejsca, które odcina i pożera wszystkie znane klisze – miejsca, które bez przerwy generuje niezwykle interesujące sytuacje.
Kanibale, mutanty, oczy spoglądające spomiędzy pni nocnego lasu i zaledwie 99 dni na ratunek. I jeśli dla większości graczy The Forest jest interesujący przede wszystkim ze względu na gameplay i niezwykle nieprzewidywalną sztuczną inteligencję, to inną grupę złapano na haczyk zagmatwaną i ukrytą fabularną układanką, która odsłania naprawdę przerażającą historię. A jeśli potrzebujecie odpowiedniego sprzętu, w naszym sklepie internetowym zawsze możecie kupić topowy komputer gamingowy . Możecie również rozbudować swój setup sprzętem Razer i skorzystać z dostępnych ofert.
The Forest ma minimalną liczbę cut-scen, praktycznie nie posiada dialogów i nie ma nawet klasycznych NPC. Nie znajdziemy tutaj właściwie żadnych drugoplanowych bohaterów, ponieważ są tylko śmierć i cierpienie. Słysząc coś takiego, można pomyśleć, że gra w ogóle nie posiada fabuły. Tak uważało wielu graczy, którym nigdy nie udało się dotrzeć do prawdy, ponieważ historia The Forest rzeczywiście jest mistrzowską układanką, której fragmenty zostały porozrzucane po całej wyspie.
Jeśli nigdy nie graliście w tę produkcję i właśnie zaczęła was interesować, najlepiej przerwać w tym miejscu, ukończyć The Forest i dopiero później wrócić do lektury. Dalej będzie mnóstwo spoilerów. A historia kontynuacji, czyli Sons of the Forest, zasługuje już na osobne omówienie.
Gra rozpoczyna się od tego, że ojciec o imieniu Eric LeBlanc leci samolotem razem ze swoim synem Timmym. Z nieznanych powodów samolot zaczyna spadać. Maszyna rozpada się na trzy części i rozbija na bezludnej wyspie, która najprawdopodobniej znajduje się gdzieś w pobliżu zachodniego wybrzeża Kanady.
Eric LeBlanc widzi, jak tajemniczy człowiek, określany w grze mianem Czerwonego Człowieka, podnosi jego syna i zabiera go ze sobą. Po odzyskaniu przytomności wstajemy i zaczynamy eksplorować wyspę w poszukiwaniu małego Timmy'ego.
Ponieważ nie mamy najmniejszego pojęcia, dokąd mógł udać się tajemniczy nieznajomy, przemierzamy wyspę i odkrywamy nie tylko zamieszkujących ją kanibali, lecz również mnóstwo dowodów świadczących o tym, że ludzie trafiali tutaj już wcześniej.
Namioty, jacht, ogromna liczba ciał ubranych we współczesne ubrania – wyspa była odwiedzana wielokrotnie i to w różnych okresach. Pozostałości cywilizacji, które znajdujemy, pozwalają nam nie tylko przetrwać, ale również stopniowo połączyć wszystkie fragmenty historii w jedną całość.
Mimo że w jaskiniach możemy znaleźć ślady ludzi żyjących tam w bardzo odległej przeszłości, oficjalną historię wyspy można rozpocząć od pojawienia się kanibali. Nie wiemy, kiedy ani w jaki sposób tutaj trafili, ale mieszkają na wyspie od bardzo dawna.
W czasach wielkich odkryć geograficznych i hiszpańskiej dominacji, w XVI wieku, Hiszpania przejmuje kontrolę nad stoczniami południowych Chin i uzupełnia swoją flotę chińskimi statkami.
Hiszpanie nadal poszukują złota i przypadkowo trafiają na nieoznaczoną na mapach wyspę w pobliżu Alaski. Nazywa się ona Peninsula i mieszka na niej rdzenne plemię.
Hiszpanie rozpoczynają eksplorację wyspy i zaprzyjaźniają się z miejscowymi, stopniowo zdobywając ich zaufanie. Rozpowszechniają na wyspie chrześcijaństwo, a wdzięczni tubylcy pokazują im coś, co wcześniej ukrywali – jaskinie o zachwycającym wyglądzie.
Problem w tym, że Hiszpanie nie przybyli tam dla pięknych widoków. Rozpoczynają poszukiwania złota w jaskiniach, a żeby dostać się do zamkniętych obszarów zasypanych przez osunięcia skał, wykorzystują materiały wybuchowe.
Miejscowej ludności zdecydowanie się to nie podoba. Tubylcy zaczynają traktować konkwistadorów jak wrogów i ich zabijać, ale to dopiero początek końca. Rdzenni mieszkańcy wypuszczają przeciwko Hiszpanom mutanty, które wcześniej ukrywali w jaskiniach.
Chcąc w jakikolwiek sposób się przed nimi ochronić, Hiszpanie zaczynają budować w jaskiniach drewniane ściany i zawieszać na nich krzyże, które – jak wynika z ich zapisków – z jakiegoś powodu wcale nie pomagają.
W jaskiniach możemy znaleźć ich ciała i notatki, a także rysunki. Na jednym z nich przedstawiono mutanta Virginia – pierwszego udokumentowanego przedstawiciela tego rodzaju stworzeń.
Mija czas, mijają całe stulecia, a wyspa nadal pozostaje zagubiona pośród oceanu. A właściwie pozostawała aż do XX wieku.
Podczas eksploracji nieustannie znajdujemy ciała górników, a także kilku nurków. Wszystko wskazuje na zainteresowanie wyspą ze strony jednej albo kilku prywatnych firm, które wysyłały swoich pracowników na Peninsula. Najprawdopodobniej ponownie chodziło o złoto.
W jaskiniach możemy odnaleźć dziennik, z którego wynika, że jednej osobie z całej ekspedycji udało się przeżyć i uciec. Znajdujemy również kolejne zapiski opisujące jej historię.
Ocalały opowiadał o tajemniczych artefaktach potrafiących przywracać zmarłych do życia, a także o kanibalach i mutantach zamieszkujących wyspę.
Zainteresowanie Peninsula gwałtownie wzrosło. Najbardziej zainteresowała się nią firma badawcza Sahara, która wybudowała na wyspie ogromny kompleks i szybko rozpoczęła własne eksperymenty.
W tym samym okresie w okolicy zaczynają znikać samoloty z całymi załogami, a także różnego rodzaju poszukiwacze zysku i przygód.
Na wyspę przybywa również ekipa filmowa próbująca wyjaśnić zaginięcia dzieci na Peninsula. Grupa ginie, a jej nagrania i pozostawione materiały można znaleźć w różnych częściach tego złowrogiego miejsca.
Przy brzegu znajduje się także jacht. W kabinie, na stole, stoi karton mleka z wydrukowanym ogłoszeniem o zaginięciu chłopca o imieniu Zachary. To właśnie jego rodzice przypłynęli tutaj w poszukiwaniu syna, ale ich los zakończył się dokładnie tak samo, jak wszystkich innych, którzy wcześniej trafili na wyspę.
W przeciwieństwie do innych firma Sahara nie przybyła na wyspę w poszukiwaniu złota. Jej celem był starożytny artefakt, który rzekomo potrafił wskrzeszać zmarłych.
Taki artefakt rzeczywiście zostaje odnaleziony – w ogromnym zagłębieniu znajdującym się pośrodku wyspy. Tak naprawdę nie jest ono klasycznym kraterem, lecz zapadliskiem powstałym w wyniku wymywania warstw ziemi przez wodę.
W jego wnętrzu znajduje się jaskinia, którą dawno temu eksplorowali Hiszpanie. Całkiem możliwe, że to właśnie oni jako pierwsi odnaleźli artefakt i próbowali go zniszczyć, ale zdecydowanie im się to nie udało.
Właśnie w tym miejscu naukowcy budują bunkier – gigantyczny kompleks badawczy, który rozciąga się aż w stronę ośnieżonych gór.
Znaleziony przedmiot otrzymuje nazwę Artefaktu Wskrzeszenia. Nie jest jednak jedyny – na wyspie znajdują się cztery artefakty. Drugi z nich możemy zobaczyć pod sam koniec gry. To Artefakt Mocy.
Głównym badaczem Sahary zostaje doktor Matthew Cross. Zaczyna wykorzystywać nowo zdobytą wiedzę o artefakcie do własnych celów – chce wyleczyć swoją córkę Megan, którą później sprowadza na wyspę.Jej matka po rozwodzie z profesorem ginie natomiast w tajemniczych okolicznościach z rozbitą czaszką.Kiedy Sahara dowiaduje się o planach Crossa, zwalnia go ze stanowiska. Mniej więcej w tym samym czasie w kompleksie dochodzi do czegoś przerażającego.Mutanty wymykają się spod kontroli, zaczynają niszczyć wszystko dookoła i mordować ludzi. Z rąk jednego z potworów ginie córka doktora Matthew Crossa oraz cały personel bunkra.Sam doktor pokrywa swoje ciało czerwonym kolorem i rozpoczyna poszukiwania sposobu na wskrzeszenie córki.Istnieje teoria, że to właśnie Cross sam doprowadził do całego buntu, wykorzystując niebieskie światło jednego z artefaktów, które sprawia, że mutanty uciekają w panice.
Tego wszystkiego dowiadujemy się dopiero pod sam koniec gry, razem z prawdziwą przyczyną katastrofy samolotu.Drugi artefakt – Artefakt Mocy – był wykorzystywany przez naukowców jak gigantyczne działo grawitacyjne, którym strącali samoloty przelatujące w pobliżu wyspy.Naukowcy potrzebowali dzieci, ponieważ to właśnie one najlepiej nadawały się do prowadzonych eksperymentów. Strącali więc samoloty, porywali dzieci, a następnie przeprowadzali na nich eksperymenty genetyczne prowadzące do powstawania nowych mutantów.Nie wiadomo dokładnie, czy wszystkie mutanty poza Virginią zostały stworzone przez ludzi, czy może część z nich powstała pod wpływem artefaktu już znacznie wcześniej. Wiemy jednak, że naukowcy potrafili tworzyć je sztucznie.Łączyli DNA różnych potworów i tworzyli naprawdę przerażające istoty. Najważniejsza zasada całego procesu była jednak jeszcze bardziej makabryczna: aby wskrzesić jedną osobę, potrzebna była inna, żywa osoba.Problem polegał na tym, że po wskrzeszeniu obiekty eksperymentów zaczynały przemieniać się w mutanty.
Sądząc po tym, że ciało Megan jeszcze się nie rozłożyło, podobnie jak ciała pracowników Sahary, tragedia w bunkrze musiała wydarzyć się stosunkowo niedawno.Chcąc wskrzesić swoją córkę, doktor Cross strąca samolot Erica LeBlanca i porywa Timmy'ego.Zabiera chłopca do laboratorium i wykorzystuje go do wskrzeszenia własnej córki. Megan wraca do życia, ale mutuje, przemienia się w zupełnie nowy rodzaj potwora i zabija swojego ojca.Po walce z Megan główny bohater przynosi jej ciało do urządzenia, próbując w ten sposób wskrzesić Timmy'ego. Próba kończy się jednak niepowodzeniem, ponieważ do uruchomienia procesu potrzebna jest żywa osoba.Eric odnajduje drugi artefakt i zauważa na radarach samolot przelatujący w pobliżu wyspy. Na jego pokładzie znajduje się troje dzieci.Przed protagonistą pojawia się wybór: strącić samolot i wykorzystać kolejną ofiarę do wskrzeszenia syna czy pogodzić się ze śmiercią Timmy'ego.W głównym zakończeniu LeBlanc decyduje się strącić samolot. Następnie akcja przenosi się o rok do przodu, kiedy Eric razem z Timmym pojawia się w programie telewizyjnym.Timmy nagle dostaje ataku. Po kolejnej zmianie czasu widzimy go już jako dorosłego mężczyznę. Zaczyna mutować, a na ścianie w jego pomieszczeniu znajduje się mapa przedstawiająca drugą wyspę.Ale to już historia Sons of the Forest.