STALKER 2 ma mnóstwo ciekawych historii, które często pozostają poza kadrem. Może opowiadać je niewielki trop, stara pognieciona notatka albo samo miejsce, choć głównym źródłem opowieści zawsze są sami stalkerzy, których pogawędki szybko zamieniają się w lokalny folklor. Dziś opowiem wam kilka ciekawych historii ukrytych za postaciami. Po wszystkim zajrzyjcie również do naszego sklepu internetowego po zestaw gamingowy .
Zona roi się od historii. Niektóre z nich są straszne, niektóre zabawne, podczas gdy wiele innych jest wręcz tragicznych. Historie w STALKER-ze mogą zmieścić się zarówno na jednym skrawku papieru, jak i rozciągać na ogromne połacie samej Zony, zmuszając was do pokonywania kilometrów, aby odnaleźć kolejny trop.
Gra nie osiąga jednak poziomu Kingdom Come czy choćby Wiedźmina, ponieważ STALKER-owi bardzo wyraźnie brakuje warstwy RPG. Zamiast długich i miejscami niepokojących questów z nieoczekiwanymi zwrotami akcji gra oferuje bardziej ekstrawagancką, wręcz jubilerską eksplorację, w której gracz musi samodzielnie złożyć wszystkie elementy układanki. Tu znajdziesz PDA z notatkami, tam martwe ciało i właśnie w taki sposób zaczynają wyłaniać się niewypowiedziane historie.
I w tym również tkwi pewien urok, co potwierdza pierwsza opowieść – historia stalkera Wujka Loni.
Początkowo, a nawet po kilku przejściach gry, Wujek Lonia nie sprawia wrażenia szczególnie interesującej osobowości, wokół której rodziłoby się mnóstwo pytań. Nawet wygląd stalkera został zmieniony, ale gracze nie zwrócili na to większej uwagi, ponieważ spotykamy tę postać tylko raz i wyłącznie w konkretnej sprawie, podczas gdy drugie spotkanie może stać się ostatnim dla naszego drogiego wujka.
Historię znają wszyscy – Monolit w NDIChAZ-ie ponownie „przeprogramowuje” wszystkich dawnych sekciarzy, a jednym z nich był również Wujek Lonia. Ale po kolei. Wujek Lonia jest przewodnikiem w Zalesiu, doświadczonym stalkerem, który podobnie jak Batia bardzo przejmuje się młodymi. Lonia niemal prowadzi za rękę zielonych stalkerów w Zalesiu, obserwując każdy ich krok i pokazując piękno Zony – piękno, którego lepiej nie oglądać.
Stalker miał hobby – fotografię. I choć w swoim osobistym dzienniku rozpływa się w komplementach pod adresem Zony i swojego zainteresowania, pełnego albumu fotograficznego nigdy nie odnajdziemy. Zresztą samego dziennika również nie, ponieważ będzie to tylko pojedyncza wiadomość wysłana na PDA do Linzy.
Technik z Zalesia od dawna przyjaźni się z Lonią. Szkoda tylko, że ta przyjaźń nie uchroniła go przed kłopotami, w które się wpakował. Pewnego razu Linza nie posłuchał Wujka Loni i sam poszedł po łup. W rezultacie stracił nogę i sam już więcej nigdzie nie pójdzie. Lonia czuł się z tego powodu winny, choć sam Linza obwiniał wyłącznie siebie. Świadczy to o tym, że przewodnik miał w sobie coś takiego jak empatia, a właśnie empatia, jak mówią, czyni nas ludźmi.
Jeśli dobrze przeszukacie Małą Zonę, przy perymetrze, na samym jej skraju, możecie znaleźć punkt z niewielkim podziemiem, gdzie obok zwłok mutanta leży torba. W torbie znajduje się notatka skierowana do przewodnika od jakiegoś stalkera:
„Łączności i tak nie ma – będę pisał dla siebie. Jak opowiadałeś o tej rurze, to czemu nie powiedziałeś, że śmierdzi tu jak w dupie flesha? Potem nikt mnie do baru nie wpuści z takim perfumem! Więc będziesz sam stawiał, pieprzony przewodniku”.
”Nie ma pewności, że notatka została skierowana właśnie do Wujka Loni. Całkiem możliwe, że jest to wiadomość dla Richtera, który lubi sobie wypić na Rostoku, ale wydaje mi się, że Richter nie miałby większego powodu wysyłać kogoś tak daleko po kilka apteczek i dwie butelki wódki.
Lokacja jest bezpieczna, nie ma tam nawet mutantów, a znaleźć ją można właściwie tylko celowo, ponieważ dojście prowadzi wyłącznie z jednej strony. Zmierzam do tego, że również tutaj Wujek Lonia okazuje troskę o miejscowych stalkerów, wysyłając ich w bezpieczne i sprawdzone miejsca.
Widzimy to w Zalesiu podczas zamieszania z Wartą. Wujek Lonia staje w obronie stalkerów i zdradza położenie Mikluchy, aby Warta nie gnębiła miejscowych noobów. W notatce od wdzięcznego nowicjusza, czyli Koli Zielonego, którego spotykamy w drodze do Zalesia po starciu w NDIChAZ-ie, znajdują się takie słowa:
„Wujku Lonia, jeszcze raz dziękuję, że wyciągnęliście mnie wtedy z «Kisielu» i wyjaśniliście, gdzie naprawdę trafiłem. Przyniosłem wam jedzenie za pierwsze uczciwie zarobione pieniądze. Trzymajcie się, później jeszcze wpadnę”.
”Kiedy spotkamy Zielonego osobiście – a stalkerów z taką ksywką jest niemało – usłyszymy ostatnie słowa Koliana, który obrzuca Wujka Lonię wyzwiskami. Przewodnik ponownie został podporządkowany Monolitowi i zaczął strzelać do wszystkiego wokół, podczas gdy Zielonemu udało się uciec.
Po przybyciu do Zalesia Batia daje nam zlecenie na głowę Loni i podaje jego pozycję. Myśliwską chatkę w lesie mogliście znaleźć już wcześniej. Oprócz radia, które po wydarzeniach w NDIChAZ-ie nada ostatnią wiadomość Wujka Loni głosem Monolitu, nawołując do niszczenia wszystkich niewiernych, w piwnicy znajduje się nieznany grób.
Nie udało mi się ustalić, do kogo należy, ale moje przypuszczenia prowadzą do prostego wniosku – to grób prawdziwego Wujka Loni, którego tożsamość przejął były monolitowiec. Nikt nie wie, kiedy dokładnie Wujek Lonia po raz pierwszy został podporządkowany Monolitowi, ale stalker całkiem skutecznie ukrywał swoją przeszłość.
Po otrzymaniu sygnału przygotował pełną listę stalkerów Zalesia, a na końcu dostał kulę od Skifa. Taka właśnie niesprawiedliwa historia, która zasługuje na znacznie więcej miejsca.
W STALKER 2 bardzo często możemy spotkać postacie z poprzednich części i nawet nie zdawać sobie sprawy, że już wcześniej w nich występowały. Oczywiście ich wygląd się zmienił, podobnie jak rodzaj działalności – od wydarzeń z Zewu Prypeci minęło 10 lat, a czas nie stoi w miejscu.
W tej samej Małej Zonie, przed wyjściem, możemy skręcić w prawo i dotrzeć do punktu, w którym ukrywa się snajper o pseudonimie Leśnik. I tak – to legendarny stalker, którego spotykaliśmy w Cieniu Czarnobyla i Czystym Niebie.
Na trop Leśnika można trafić, odnajdując radiobudkę na wzgórzu niedaleko lokacji z cysternami. Bandyci słuchają tam transmisji radiowych, próbując określić położenie snajpera, który – jak się okazuje – zabił ich bossa Łokcia. Zwłoki Łokcia również można znaleźć w tej samej lokacji.
Zlecenie na Łokcia wydał Waran, ambitny boss z Ciemnej Doliny, który postanowił wykorzystać sytuację i pozbyć się wszystkich pozostałych bossów, aby przejąć pełnię władzy. Ich korespondencja znajduje się w PDA, a sam Leśnik z czasem został płatnym zabójcą, który za odpowiednie pieniądze jest gotów przenosić góry.
W Cieniu Czarnobyla Leśnik należy do bojowników Wolności i nie wykazuje większej inicjatywy fabularnej, natomiast w Czystym Niebie, którego wydarzenia poprzedzają wydarzenia Cienia Czarnobyla, stalker jest częścią głównego wątku.
To właśnie jego i jego grupę musimy odnaleźć w Rudym Lesie, aby pomógł nam dostać się do Limańska. Tutaj pojawia się kolejna postać – Hog, najemnik, którego w STALKER 2 spotykamy tylko raz po wyjściu z SPP.
Dubny daje Hogowi zadanie zlikwidowania wszystkich świadków, dlatego historia Hoga właśnie w tym miejscu się kończy. W Czystym Niebie razem ze swoją grupą również wyruszył na poszukiwania Leśnika, którego oddział zniknął w anomalii przestrzennej po Wielkiej Emisji.
Hog opowiada, że wówczas wielu stalkerów zniknęło w podobnych okolicznościach, a ich prośby o pomoc do dziś płyną po falach radiowych. Hog jest jedynym najemnikiem w grze, który nosi egzoszkielet, mimo że nie ma rangi weterana, podczas gdy weterani z jego grupy takiego sprzętu nie posiadają.
Dzieli się z nami informacjami, a później ratujemy w Rudym Lesie grupę Leśnika, z którą Szrama przebija się do Limańska.
W Cieniu Czarnobyla istniał quest od generała Woronina dotyczący likwidacji członka Wolności o pseudonimie Leśnik, ale później został usunięty. Jak widać, z czasem Leśnik opuścił Wolność i został najemnikiem. Ostatecznie zlikwidowano go dopiero w STALKER 2 – dla Skifa jest to świetna okazja, aby zdobyć SWD już na początku gry.
Ostatnią historią będzie opowieść o Pustelniku, legendarnym stalkerze, którego można było spotkać jeszcze w Czystym Niebie. Był tam tajemniczym handlarzem, który siedział w podziemiach Agropromu i próbował dotrzeć do prawdy.
Pustelnik jest stalkerem-filozofem podzielającym filozofię Bagiennego Doktora. Uważa, że Zona ukazuje się każdemu w takiej postaci, w jakiej widzi ją dana osoba. Traktuje Zonę jako miejsce mocy, którego istotę należy pojąć.
Właśnie dlatego Pustelnik przemierza Zonę bez broni i nikomu nie wyrządza krzywdy. Jeśli jednak ktoś go zaatakuje, może dostać pociskiem z bazooki prosto w twarz. W Czystym Niebie sprzedaje niewielki zestaw przedmiotów i daje zadanie polegające na odnalezieniu PDA stalkera Abla. Jest przedstawiany jako doświadczony, mimo że praktycznie nie wychodzi ze swojej nory.
W STALKER 2 historia Pustelnika zaczyna się w Spalonym Lesie, we wsi Czerewacz. Znajduje się tam szkoła, w której mieszka poltergeist, a przed szkołą leżą zwłoki z PDA. Należało ono do stalkera, który szukał skrytek Pustelnika.
O legendarnym stalkerze słyszało w Zonie wiele osób, podobnie jak o tym, że miał zgromadzić w swoich schowkach ogromne bogactwo. W końcu podobno był jednym z pierwszych stalkerów w Zonie, a do tego zrezygnował z dóbr materialnych!
W rzeczywistości skrytki Pustelnika są bardzo biedne i praktycznie puste, co nie powinno dziwić, ponieważ stalker chodził po Zonie bez broni. W notatkach pisze, że coś w Zonie się zmieniło i że wzywa go ona do swojego Centrum.
Pustelnik wyrusza tam, a jego martwe ciało można znaleźć w zakończeniu związanym ze Szramą. Obok znajduje się notatka: „Jestem w domu”.