Nie ma prądu, a chcielibyście w coś pograć? Sposobów na spełnienie tego życzenia jest całkiem sporo, ale dzisiaj skupimy się na jednym – najprostszym i najbardziej dostępnym, związanym z urządzeniem, z którego korzysta ogromna część odbiorców. Wasz smartfon już dawno przestał mieścić się w zwykłym stereotypie „telefonu” i dziś zmienił się niemal w kieszonkowy komputer osobisty, który otwiera naprawdę szerokie możliwości.
A jeśli zdążyliście już pomyśleć, że będzie tutaj mowa o typowych prymitywnych gierkach na Androida – zdążyliście się pomylić. Opowiem o świetnych portach gier z PC, którymi będziecie mogli doprowadzić procesor graficzny swojego kalkulatora do zawału. A jeśli potrzebujecie prawdziwej maszyny do grania, zawsze możecie kupić topowy komputer gamingowy w Artline. Zimowy spadek cen trwa, więc możecie skorzystać z najlepszych ofert ze zniżkami sięgającymi 40%.
Dla wielu z nas smartfony nadal kojarzą się przede wszystkim z mobilnym gamingiem. No bo przecież nie po pańsku odwiedzać pikselowe przedszkole. Ta teoria rozchodzi się jednak w szwach niczym spodnie za czterdzieści hrywien, ale nie przyszliśmy tutaj tego rozstrzygać, tylko polecać. Polecać odrobinę prawdziwego, szlachetnego pecetowego grania na urządzeniu, które dla większości użytkowników opiera się na trzech fundamentalnych filarach: Instagram – TikTok – Facebook.Bez tych aplikacji karoca przeciętnego użytkownika natychmiast zmienia się w dynię, a smartfon – w zwykły telefon.
W rzeczywistości w gry z PC czy konsol można grać na smartfonie na kilka różnych sposobów. Istnieją usługi chmurowe, które pozwalają uruchamiać produkcje AAA praktycznie bez własnego sprzętu, wykorzystując jedynie serwer, telefon i gamepad. Oczywiście takie usługi są płatne. Odrzucamy również rozwiązanie takie jak Remote Play , które polega na uruchomieniu gry na własnym komputerze i streamowaniu jej na smartfon – szczególnie biorąc pod uwagę współczesne realia, w których prąd potrafi być dostępny przez zaledwie kilka godzin dziennie.
Przyjrzymy się więc dwóm rozwiązaniom, które szybko sprowadzimy do jednego tematu: oficjalnym portom gier z PC oraz nieoficjalnym emulatorom i portom. W przypadku tych drugich wszystko jest jasne, natomiast oficjalne wersje bywają zarówno płatne, jak i dostępne za symboliczne „wielkie dzięki”. Którą metodę wybierzecie – to już wyłącznie wasza sprawa.
Zacząć wypada od razu od mocnego akordu: serii Resident Evil na Androidzie i iOS. Brzmi naprawdę świetnie, ale nie otwierajcie jeszcze szampana, ponieważ obecnie przeniesiono tylko kilka odsłon – za to tych nowszych. Jest jednak pewien problem: wszystkie oficjalnie pojawiły się na iOS, ale nie wszystkie trafiły oficjalnie na Androida. Zacznijmy od Resident Evil 7 Biohazard , który można znaleźć na urządzeniach mobilnych. Sama możliwość uruchomienia takiej gry na smartfonie robi naprawdę spore wrażenie.
Od razu zaznaczę, że znacznie lepsze doświadczenie otrzymacie z gamepadem do smartfona, choć na samym ekranie dotykowym również da się grać, jeśli dana produkcja nie wymaga kontrolera. Siódmy Resident na smartfonie to zupełnie inny rodzaj doświadczenia, a przestraszyć potrafi dokładnie tak samo jak wcześniej – szczególnie kiedy trzymacie ekran blisko twarzy.
Następny jest Resident Evil Village. Gra jest oficjalnie dostępna na iOS , natomiast na Androidzie oficjalnej wersji nie ma, choć w sieci można znaleźć różnego rodzaju nieoficjalne próby jej uruchamiania. Na iPhonie gra wygląda świetnie i działa bardzo dobrze. Jednocześnie potrafi konkretnie drenować baterię, dlatego warto mieć pod ręką dodatkowe źródło energii. Na iOS dostępne są również Resident Evil 2 , Resident Evil 3 oraz Resident Evil 4 – i mowa tutaj o remake'ach.
Trzecią część można próbować uruchomić na Androidzie nieoficjalnymi metodami, podobnie jak drugą, natomiast z remake'em Resident Evil 4 sprawa jest znacznie trudniejsza. Za to starą wersję z lat 2000. można uruchomić, a odpowiednie instrukcje bez problemu znajdziecie w sieci.
W tym samym sklepie Apple można zobaczyć również inne gry AAA, które oficjalnie przeniesiono z PC na iOS. Assassin's Creed Mirage to dość niespodziewana pozycja, którą polecam wszystkim starszym fanom serii. Wersja na iPhone'a oczywiście nie oferuje takiej jakości grafiki jak pecetowa. Obraz potrafi być wyraźnie bardziej rozmyty, a poziom szczegółowości niższy, ale gra działa dobrze i pozwala przemierzać Bagdad wzdłuż i wszerz.
Gra jest warta poświęconego jej czasu, podobnie jak Alien: Isolation , w którym trzeba ukrywać się na statku kosmicznym przed Obcym. To starsza, ale nadal świetna produkcja, którą docenią miłośnicy horroru science fiction. Jeśli chodzi o Androida, Alien: Isolation można kupić w Google Play , natomiast Assassin's Creed Mirage oficjalnie tam nie uruchomimy.
Na liście znajdziemy również Mortal Kombat – to już mobilna wersja dostępna na iOS i Androidzie . Według opinii jest całkiem niezła. Dalej mamy GRID Autosport . Na iOS gra kosztuje około 7 dolarów, natomiast na Androidzie dostępna jest również w Google Play . To port gry z PC, a nie uproszczona mobilna wariacja, i na smartfonie wygląda naprawdę bardzo podobnie do oryginału.
Jeśli natomiast preferujecie gry turowe, możecie wybrać XCOM: Enemy Within albo Baldur's Gate i Baldur's Gate II . Na smartfony trafiły nawet takie klasyki jak Neverwinter Nights oraz Star Wars: KOTOR .
Ogólnie pomysł przenoszenia starych gier na smartfony jest bezcenny. Można nie tylko przypomnieć sobie klasyki, ale również po raz pierwszy przejść produkcje, które od całej wieczności znajdowały się na liście „kiedyś zagram”, ale nigdy nie było na nie czasu. Jedną z takich gier może być Rome: Total War , a później Total War: Medieval II . Najzabawniejsze jest to, że po wpisaniu „Total War Rome Android” legalna i piracka wersja niemal idą ze sobą za rękę.
Nie mniej legendarną grą, która mogła ominąć wiele osób, jest pierwsza część Max Payne , w której twarzy głównemu bohaterowi użyczył Sam Lake. Bez dwóch zdań jest to kultowa produkcja, która świetnie wygląda na smartfonie, a do tego jest na tyle rozpowszechniona, że znalezienie jej nie powinno stanowić problemu. Nawet po tylu latach fizyka tej gry NA SMARTFONIE wygląda znakomicie!
Jeśli urodziliście się przed 2000 rokiem, z pewnością zainteresuje was Quake na smartfonie. Pierwsze dwie gry zostały nieoficjalnie przeniesione na urządzenia mobilne i wyglądają całkiem nieźle. Nieoficjalne porty otrzymał również Hollow Knight. W takich przypadkach, jak zwykle, wygrywają właściciele Androida, ponieważ na iOS instalacja podobnych portów jest znacznie trudniejsza. Za to w sklepie Apple znajdziemy oficjalne wersje takich gier jak Inside i Dead Cells . Dead Cells jest również na Androidzie, natomiast z Inside na tej platformie trzeba już trochę pokombinować.
Jeśli lubicie gry podobne do Inside, koniecznie sprawdźcie Little Nightmares . Pierwsza część jest oficjalnie dostępna na obu platformach, podobnie jak Limbo , czyli kultowa gra od twórców Inside.
Nie można też zapomnieć o ciężkiej artylerii – GTA: San Andreas oficjalnie pojawiło się zarówno na Androidzie, jak i iOS. Zagrajcie w klasykę po raz setny, ale tym razem z trochę innej perspektywy. Podobnie wygląda sytuacja z GTA: Vice City, GTA III oraz GTA: Liberty City Stories – wszystkie te produkcje można znaleźć na urządzeniach mobilnych.
Sekcję strategii otwiera Company of Heroes . Znajdziecie tutaj również Tropico , Sid Meier's Railroads! oraz Total War: Napoleon . Gier z serii Total War jest tutaj naprawdę sporo, właściwie na każdy gust. Moją uwagę najbardziej przykuł jednak kultowy Hitman: Blood Money , przy którym wielu graczy spędziło kiedyś absurdalną liczbę godzin. Moim zdaniem to jedna z najlepszych części Hitmana, podobnie jak Hitman: Absolution .
Z jakiegoś powodu o tej grze niesprawiedliwie zapomniano, a szkoda, bo miała zarówno ciekawą fabułę, jak i interesujący gameplay oraz świetny klimat. Obok można znaleźć również Hitman Sniper .
Warto wspomnieć także o jeszcze jednej kategorii – mobilnych wersjach projektów znanych z PC. Jest ich cała masa, ponieważ dzisiaj najwyraźniej nie wypada, żeby jakaś znana dojna krowa nie posiadała własnej mobilnej kopii generującej jeszcze większy zysk. Spośród tych wszystkich PUBG-ów i czołgów wyróżnię jedynie Lineage 2M . Gdyby taka gra wraz z dzisiejszymi smartfonami pojawiła się w 2007 roku, mogłaby skazać całe pokolenia graczy na wymarcie.
Lineage 2 w twoim smartfonie – kto by kiedyś pomyślał... A już całkiem serio, warto również spróbować The Elder Scrolls: Blades – oficjalnej produkcji Bethesdy. Nieoficjalnie można natomiast uruchomić również Morrowinda.
Na koniec jeszcze kilka nie mniej interesujących gier. Wreckfest – duchowy następca FlatOut – jest dostępny zarówno na Androidzie, jak i iOS. Terraria – jest. Minecraft i Roblox – również są. Na urządzenia mobilne trafiło także Disco Elysium oraz pierwsze Red Dead Redemption . Wisienką na torcie jest Subnautica , która pozwala eksplorować morskie głębiny bezpośrednio na ekranie smartfona.