Komputery, laptopy, podzespoły, peryferia i akcesoria w atrakcyjnych cenach Katalog produktów
#poradniki-do-gier

Mapa GTA 6 robi ogromne wrażenie!

Mapa GTA 6 robi ogromne wrażenie!

Jeśli kiedyś w przyszłości na Miami spadnie bomba atomowa i z miasta pozostanie jedynie radioaktywny krater, będzie można je odtworzyć na podstawie Grand Theft Auto 6. Bez żartów – Vice City, czyli odpowiednik Miami, a także cały stan Floryda zostały przedstawione w nadchodzącej grze z tak ogromną szczegółowością, że początkowo trudno w to uwierzyć. Od słynnych hoteli po niewielkie wieże ciśnień – poziom detali dosłownie wylatuje na orbitę.

W tym materiale nie tylko przeanalizujemy mapę GTA 6, ale również wyruszymy w niewielką podróż po prawdziwej Florydzie, żeby zobaczyć, jak dokładnie i głęboko Rockstar zdołał odwzorować swój świat na podstawie najbardziej szalonego stanu Ameryki. Na początek przypomnę również, że mocny komputer gamingowy zawsze możecie znaleźć w Artline. Łapcie zimowy spadek cen sięgający 40% i wybierajcie to, czego potrzebujecie, korzystając z odpowiednich kategorii.

Kiedy zaczynamy mówić o mapie GTA 6, natychmiast pojawiają się myśli o jej rozmiarze, o konieczności porównania tego rozmiaru z mapami innych gier firmy, a także o ich podobieństwach, które mogą prowadzić do całkiem szalonych teorii spiskowych. To zupełnie normalna sytuacja w przypadku gier Rockstar, ponieważ część z nich jest ze sobą powiązana, a ich wydarzenia rozgrywają się w jednym uniwersum. Nie będziemy tutaj jednak szczególnie zagłębiać się w podobne rzeczy, ponieważ praktycznie co trzeci materiał dotyczący nowego Grand Theft Auto idzie właśnie w tym kierunku.

Przyjrzymy się mapie długo wyczekiwanej gry zarówno pod lupą, jak i poza… jej granicami. Na światło dzienne wychodzi bowiem interesujący fakt – mapa GTA 6 w rzeczywistości sięga znacznie dalej niż sam stan Floryda.

Jeśli wpiszecie w wyszukiwarkę „GTA 6 map”, bardzo szybko traficie na stronę poświęconą stanowi Leonida, w którym będą rozgrywać się wydarzenia nowej części. To strona stworzona przez społeczność, która wspólnymi siłami wykonała tytaniczną pracę. Fani nie tylko przeanalizowali wszystkie zwiastuny klatka po klatce, lecz również dodali miejsca widoczne na screenshotach, grafikach oraz w potwierdzonych i niepotwierdzonych informacjach. I powiedzieć, że rezultat robi wrażenie, to właściwie nic nie powiedzieć.

Kiedy zaczynamy przyglądać się mapie dokładniej, szybko dociera do nas, że wirtualny stan Leonida w ogromnej części jest niemal identyczny z prawdziwą Florydą. Chodzi właśnie o konkretne miejsca, ich rozmieszczenie na mapie, a nawet niewielkie, zapomniane zakątki, które udało się przenieść do wirtualnego świata. Najciekawsza funkcja znajduje się na dole – jest tam przełącznik, który przenosi wszystkie znaczniki z mapy gry bezpośrednio na mapę prawdziwego świata.

I tutaj sytuacja zaczyna się zmieniać. Znaczniki na mapie gry i na mapie prawdziwego świata zdecydowanie nie zawsze się pokrywają. Wszyscy rozumiemy, że wirtualna mapa jest jedynie pomniejszoną kopią, zbudowaną przede wszystkim z najbardziej interesujących miejsc. Uwagę przyciąga jednak coś zupełnie innego – znaczniki rozciągają się nawet daleko poza granice samego stanu. Aby mniej więcej zrozumieć logikę Rockstar, najlepiej rozpocząć nasze badanie od samego dołu. Znajdują się tutaj cztery duże wyspy, które niemal identycznie odwzorowują swoje prawdziwe odpowiedniki. Wyspa Sundown reprezentuje prawdziwe Key West, najbardziej wysuniętą na południe wyspę Stanów Zjednoczonych, na której temperatura ani razu nie spadła poniżej zera. Według danych z 2020 roku mieszkało tutaj około 26 tysięcy osób, co stanowi jedną trzecią wszystkich mieszkańców archipelagu Florida Keys. Na razie nie wiadomo, jak dokładnie miasto zostało zbudowane w świecie gry i czy znajduje się tam lotnisko, ale obok możemy zobaczyć wyspę Boca Chica, która wygląda jak baza wojskowa z samolotami.

W rzeczywistości jest to część Parku Narodowego Biscayne, gdzie można odpoczywać ze znajomymi i podziwiać historyczne zabytki, takie jak stara latarnia morska. Kadry ze zwiastunów wybrane dla tego miejsca wyglądają naprawdę niesamowicie, podobnie jak w przypadku wielu innych lokacji. Oczywiście twórcy nie będą odtwarzać całego archipelagu, ponieważ w rzeczywistości jest tam dość spokojnie i pod względem gameplayu niewiele się dzieje. Jeśli ruszycie drogą i trochę pojeździcie po okolicy, poza krzakami, piaskiem, morzem i normalnymi asfaltowymi drogami niewiele więcej zobaczycie. Następnie mamy trzecią wyspę, podpisaną tutaj jako Bahia, choć jej prawdziwym odpowiednikiem jest Cudjoe Key. Na rzeczywistej mapie doskonale widać, jak ogromna liczba mniejszych wysepek znajduje się w tej okolicy, dlatego decyzja Rockstar o ograniczeniu ich liczby wydaje się więcej niż logiczna. Tutaj możemy zobaczyć sterowiec i niewielką zatokę, która istnieje również w rzeczywistości. Kadry z samolotem zostały umiejscowione niedaleko tego obszaru.

W przypadku ostatniej wyspy zaczynają się już pewne niejasności. W grze nazywa się Key Lento, podczas gdy w rzeczywistości jej odpowiednikiem jest Key Largo. Niemal na samym końcu możemy zobaczyć dom Jasona, choć tak naprawdę sprawa wygląda trochę inaczej. Jason pierwotnie powinien mieszkać na jednej z niewykorzystanych w grze wysp – Big Pine. Wystarczy spojrzeć na prawdziwe miejsce: stoi tam niemal identyczny dom. Ponieważ jednak Rockstar zrezygnował z nadmiernego zagęszczenia całego archipelagu, dom Jasona przeniesiono bliżej miasta w Key Lento, które wielokrotnie pokazywano w zwiastunach. Jeśli przesuniemy się trochę w lewo, pośrodku morza zobaczymy rzeczywiście istniejący Fort Jefferson.

Dalej znajduje się równie interesująca lokacja – przylądek Cape Sable. Geografia jest tutaj bardzo różnorodna i obejmuje jeziora, rzeki, plaże, prerie marglowe, bagna oraz lasy namorzynowe. To właśnie tutaj można zobaczyć flamingi, a także żółwie zamieszkujące mangrowce, które obecnie są zagrożone wyginięciem. Wydaje się, że quest związany z polowaniem na takie żółwie albo ich ratowaniem właściwie tworzy się sam. Sama lokacja pod względem rozmiaru odpowiada mniej więcej czterem wcześniejszym wyspom razem, co zdecydowanie wzbudza zainteresowanie.

Przejdźmy do najbardziej oczywistego miejsca – Vice City, czyli odpowiednika Miami. Sądząc po mapie GTA 6, wszystko zaczyna się od niewielkiego miasta o nazwie Hamlet, którego prawdziwym odpowiednikiem jest Homestead liczące około 80 tysięcy mieszkańców. W praktyce Homestead jest częścią obszaru Miami, choć formalnie należy do większej aglomeracji. W pobliżu można zobaczyć więzienie, z którego Lucia wychodzi na początku gry. Nieco wyżej Rockstar umieścił lotnisko Miami, które w rzeczywistości znajduje się bardziej na prawo, już w obrębie samego miasta. Lotnisko zrobiono tak ogromne, że zaczyna rodzić mnóstwo pytań. Dlaczego jest aż tak wielkie, po co i w jakim celu gracze będą eksplorować tak rozbudowany obiekt – przekonamy się jesienią. Jeśli chodzi o samo Vice City, zostało ono wyraźnie zmniejszone w porównaniu z prawdziwym Miami. Jeśli wierzyć mapie, Rockstar skupił się przede wszystkim na centrum miasta oraz Miami Beach jako głównej plaży. W praktyce Vice City zaczyna się kończyć w okolicy wyspy Indian Creek. To niewielka zamknięta miejscowość znajdująca się na sztucznej wyspie, popularnie nazywanej „Bunkrem miliarderów”, ponieważ mieszkają tam właściwie wyłącznie bardzo bogaci ludzie. Miejscowość ma nawet własne władze i własne służby porządkowe, mimo że mieszka tam zaledwie około 84 osób! W grze możemy zobaczyć w tym miejscu klub golfowy. Północne Miami zostało przesunięte niżej, bezpośrednio na lewo od Indian Creek, natomiast skrajnym punktem miasta stały się północne plaże, których nie pokazano na mapie gry, ale doskonale widać je na prawdziwej mapie – a odległość rzeczywiście nie jest mała.

A dalej zaczyna się naprawdę ciekawa sytuacja. Za ogromnym jeziorem Leonida, którego prawdziwym odpowiednikiem jest Okeechobee, geografia świata gry zaczyna coraz bardziej oddalać się od rzeczywistej Florydy. W lewym górnym obszarze możemy zobaczyć ogromny Park Narodowy Mount Kalaga, zajmujący powierzchnię mniej więcej równą połowie Vice City. Żebyście zrozumieli skalę tej zmiany – Mount Kalaga zostało przeniesione tutaj z Karoliny Północnej, a odległość między tymi obszarami można porównać właściwie z długością kolejnej Florydy. Na mapie znajdują się również inne punkty – w Augusta, Los Angeles i nawet Sacramento – ale najprawdopodobniej są to po prostu oznaczone budynki, które służyły twórcom jako wzorce dla obiektów znajdujących się w grze. Inaczej wygląda sytuacja z punktami znajdującymi się po lewej stronie, w okolicach Panama Beach. Lokacja w grze nosi nazwę Port Gellhorn i została umieszczona mniej więcej w miejscu amerykańskiego miasta Saint Petersburg. Istnieją dwie możliwości: albo amerykańskiego Petersburga w ogóle nie będzie w grze, albo zostanie połączony z takimi miastami jak Sarasota, Bradenton i innymi miejscowościami rzeczywiście znajdującymi się w tym regionie. Na mapie nie zostały one osobno zaznaczone, a cały obszar przecina Gellhorn International Raceway.

Wśród innych interesujących miejsc warto wyróżnić również Kennedy Space Center, który został umieszczony przy górnej krawędzi mapy, choć w rzeczywistości znajduje się znacznie bliżej Miami i graniczy z obszarem Orlando. Nie ma też pewności, czy wszystkie znajdujące się tam archipelagi i tereny zostaną wypełnione odpowiednikami prawdziwych miejsc. Być może autorzy zmienią lokalną geografię według własnego uznania – tego jeszcze nie wiemy. Północna część mapy rodzi mnóstwo pytań i nie chodzi wyłącznie o to, że obecnie jest znacznie słabiej wypełniona. Tak naprawdę nadal nie wiemy, co dokładnie się tam znajdzie, ale wszystko wskazuje na rozległe tereny dzikiej przyrody, różnego rodzaju rezerwaty i klimat przypominający RDR2. Góry nie zostały tam przeniesione przypadkowo, dlatego przygotujcie się na kolejne teorie spiskowe i UFO, które z pewnością będzie miało w tej okolicy własne sprawy.